|
Mój tekst w odcinkach, takie tam - moze ktoś z nudów poczyta...
Blog > Komentarze do wpisu
Słowo od Kulki - przed Epilogiem
Zbliżamy się powoli do końca, jak zapewne można się domyśleć. Chciałam tylko dwie kwestie - po pierwsze sorry za stronę techniczną ostatnich wpisów, bo coś porobiło mi się z edycją i nie mam siły walczyć z tym, więc jest nieciekawa czcionka oraz rozmiar, ale przeżyjecie. A drugie sorry jest takie, ze końcówka "Czarnoksięznika" o cały Epilog nie były milion razy sprawdzane i poprawiane, dlatego przedstawiają sobą lekki obraz nędzy i rozpaczy - jakoś nie mam tu w Anglii serca do szlifowania tych rzeczy, jeszcze z samym pisaniem tu to pół biedy, ale do szlifowania potrzebny jest dom z ogrodem, a ja mam póki co zagrzybiony pokój z widokiem na coś, co powinno byc ogrodem. Dodam tylko, że zanim przedstawie ten tekst Akademii Szwedzkiej, która przyzna mi za niego swoją nagrodę - obiecuję, że będzie oszlifowany ( a piniądz jest z tego niemały więc warto) - :)))
I jeszcze w kwestii formalnej, to mam copyright do tego i wyłączność i jakiekolwiek wykorzystywanie bez mojej zgody podpada pod ustawę, którą proszę sobie znaleźć w odpowiednim dzienniku, czy innym monitorze. Zezwalam natomiast osobnikom o nickach: Mordi, Ob i Zo - robić sobie z niniejszego tekstu jaja.
Dziekuję za uwagę. czwartek, 01 lipca 2010, kulkakurd
|
|
tylko kurde właśnie miałam wenę twórczą i sobie grzecznie pisałam. ale po takiej zachęcie idę czytać :(
:))))))))))))))))